|
„W domu musiały być świeczki”
„Matematyka z błędem”
torun hotels -
technik najłatwiejszych i gdy
już je wcielę w życie, przejdę do bardziej zaawansowanych. W załącz-
niku do tej umowy zamieszczę plan działania, który stworzę po prze-
czytaniu tej książki. Plan ten pozwoli mi systematycznie ograniczać
swoją nieśmiałość – aż do całkowitego wyeliminowania jej z mojego
życia w dniu ................. 200 ..... roku.
Podpis
Ćwiczenie
Wypełnij i podpisz powyższą umowę. Jeżeli ta umowa nie od-
powiada Ci w pełni, to stwórz własny jej wariant.
Na koniec tego rozdziału chciałbym przedstawić Ci jeszcze je-
den sposób na zwiększenie swojej motywacji do walki z nieśmiało-
ścią. Dla mnie takim sposobem było przeprowadzenie
się do innego
miasta oraz zmiana pracy. Jednym z powodów tej decyzji było
przeświadczenie, że jeżeli znajdę się w nowym miejscu, gdzie nie
będę mógł korzystać z pomocy bliskich mi osób i będę musiał po-
legać tylko na sobie, to zmotywuje mnie to do przezwyciężenia mojej
nieśmiałości. I tak rzeczywiście się stało.
Przed przeprowadzką pracowałem jako dziennikarz specjalizu-
jący się w tematyce Internetu. Praca ta dla osoby nieśmiałej była
idealna, gdyż bez wychodzenia z domu mogłem kontaktować się z in-
nymi ludźmi – tylko poprzez Internet. Jednak ta praca nie motywo-
wała mnie do walki
z nieśmiałością. Po przeprowadzce, gdy zacząłem
szukać innej pracy, związanej z większym kontaktem z innymi
ludźmi, zyskałem większą motywację do pracy nad pokonaniem swo-
jej nieśmiałości.
Część II Zaczynamy walkę!Część II Zaczynamy walkę!
Rozdział 14. Ćwiczymy się w rozmawianiu
Kiedyś trudno było mi wydusić z siebie publicznie chociaż sło-
wo. Teraz znajomi twierdzą, że jestem gadułą! Tak jak możemy na-
uczyć się pisać czy czytać, tak samo możemy nauczyć się mówić swo-
bodnie do ludzi. Jak to zrobić? Należy ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz
ćwiczyć. Niestety, nic nie przyjdzie samo.
Ponieważ osobie nieśmiałej mówienie do torun
hotels drugiej osoby spra-
wia bardzo dużo kłopotu, powinna ona wyszukiwać takie sytuacje,
gdzie będzie mogła poczuć się na tyle komfortowo, aby móc się
przełamać i zacząć mówić. Oto kilka takich sytuacji.
Hostessy
Z dużym rozbawieniem obserwuję hostessy w super i hiper-
marketach, a konkretnie to, jak sporo osób stara się ich unikać jak
ognia. Tymczasem dają one osobom nieśmiałym doskonałą sposob-
ność przeprowadzania prostych rozmów. A wynika to z tego, że zada-
niem hostess jest rozmawianie z klientami. Dlatego rozmawiając
z nimi, pomagasz im w pracy. Co więcej, to one mają obowiązek
zacząć rozmowę. W
rezultacie wystarczy przejść blisko nich, a już się
do nas odzywają. Tak więc to nie osoba nieśmiała musi zaczynać
konwersację. Wystarczy tylko, że ją podtrzyma, np. uśmiechając się
lub kiwając przytakująco głową.
Oczywiście hostessy są różne – są takie, które bardzo lubią roz-
mawiać z ludźmi i angażują się w swoją pracę. Są też takie, które do
tej pracy się nie nadają i starają się nie zwracać na siebie uwagi,
a klientów traktują niemal jak wrogów. Nieśmiała osoba powinna
kierować się do tych pierwszych hostess. Jak je rozpoznać? Wystar-
czy trochę poobserwować hostessy
i zobaczyć, jak zachowują się
w stosunku do innych klientów. I możemy wtedy wybrać te, których
zachowanie nam odpowiada. Co więcej, możemy też wybrać hostessy
według produktu, który promują. Jeżeli jest to produkt, którym je-
steśmy zainteresowani albo zamierzamy go kupić, to będziemy mieli
dodatkowo ułatwioną rozmowę.
Ćwiczenie
Jeżeli będziesz w dużym sklepie samoobsługowym, to znajdź ho-
stessy. Może być tak, że będą one tam tylko w wybrane dni, więc
warto iść tam kilka razy, aby zobaczyć, w które dni jest ich naj-
więcej. Poobserwuj, jak pracują hostessy, jak komunikują się z in-
nymi klientami. Zastanów
-
Kowalczyk o Marek: przykro mi
Trzykrotna medalistka igrzysk olimpijskich w Vancouver Justyna Kowalczyk nie
chce szerzej komentować sprawy dopingu swojej koleżanki ze sztafety 4x5 km Kornelii Marek, u której
badanie próbki "A" pobranej w Whistler 25 lutego wykazało pozytywny wynik.
Polska nie jest zagrożona atakiem
Zawsze gdzieś z tyłu głowy mamy Rosję, ale myślę, że w Polsce podchodzimy do tego zagrożenia zbyt obsesyjnie - mówi prof. Roman Kuźniar, politolog z Instytutu Stosunków Międzynarodowych UW
|